Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w nocy z 31 sierpnia na 1 września 2026 roku w Czempiniu. Około godziny 0:15 patrol policji na ulicy Poznańskie Przedmieście zauważył kierowcę audi i wydał mu sygnał do zatrzymania. Mężczyzna zamiast się zatrzymać, przyspieszył i rozpoczął ucieczkę.
Ucieczka ulicami miasta
Policjanci natychmiast podjęli pościg. Kierowca, uciekając, zjechał na chodnik i kontynuował jazdę wzdłuż niego. Na szczęście w tym czasie na chodniku nie było pieszych. Po kilku minutach ucieczka zakończyła się na Placu Zielony Rynek, gdzie mężczyzna porzucił pojazd i próbował oddalić się pieszo. Jednak funkcjonariusze szybko go zatrzymali.
Brak uprawnień i strach przed konsekwencjami
Okazało się, że za kierownicą siedział 20-letni mieszkaniec Śremu. Podczas legitymowania policjanci ustalili, że mężczyzna nie posiada prawa jazdy. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że uciekał, ponieważ bał się konsekwencji związanych z brakiem uprawnień. Teraz jego sytuacja jest znacznie poważniejsza.
Za jazdę po chodniku otrzymał mandat w wysokości 1500 złotych. Dodatkowo usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa z art. 178b Kodeksu karnego, czyli niezatrzymania się do kontroli drogowej. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Ta sytuacja pokazuje, że próba uniknięcia kontroli drogowej może mieć zdecydowanie poważniejsze konsekwencje niż sama przyczyna, dla której kierujący chce uniknąć spotkania z policjantami. Ucieczka przed mundurowymi nigdy nie jest rozwiązaniem.
Policja przypomina, że zatrzymanie się do kontroli jest obowiązkiem każdego kierującego. Ignorowanie sygnałów funkcjonariuszy i ucieczka to nie tylko dodatkowe zarzuty, ale także ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze.
Źródło: KPP Kościan

